Kuchnia Warszawy, choć dziś trochę zapominana, jeszcze przed wojną była ogromnym tyglem licznych tradycji kulinarnych i wypadkową najróżniejszych smaków. Dziś na warszawskie potrawy składa się dawny jadłospis mazowieckiej szlachty, robotników z Pragi i Mokotowa, żydowskich kupców oraz polskiej arystokracji. Ten tygiel kulinarnych specjałów znajdziecie Państwo w restauracji Kuchnia Warszawska, kuc
hnia stolicy Polski. Tradycyjna kuchnia warszawska ulegała wpływom rozmaitych kultur i wytworzyła przeróżne swoje wersje. Na potrawy jadane w stolicy wpływ miały różne narody (Żydzi, Ormianie, Francuzi), ale również różne klasy i warstwy społeczne. Inne posiłki jadał warszawski proletariat wielkoprzemysłowy, inne potrawy jadała elita finansowa czy intelektualna. Wraz ze wspaniałymi przedwojennymi przepisami, przetrwało mnóstwo anegdot, rodem z warszawskich restauracji. Otóż Adolf Nowaczyński, satyryk i publicysta, a przy tym osoba znana z antysemickich poglądów, mimo iż ponoć karp po żydowsku, był jego ulubionym daniem, podczas bankietu literackiego w jednej z warszawskich restauracji wzniósł toast: „Nie ma literatury polskiej bez Adama Mickiewicza, nie ma Adama Mickiewicza bez „Pana Tadeusza”, nie ma „Pana Tadeusza” bez Jankiela – niech żyje Tuwim!”. Na to Julian Tuwim: „Nie ma literatury polskiej bez Adama Mickiewicza, nie ma Adama Mickiewicza bez „Pana Tadeusza”, nie ma „Pana Tadeusza” bez Jankiela, nie ma Jankiela bez cymbałów – niech żyje Nowaczyński!”
Zapraszamy na wyjątkową podróż po kulinarnej mapie stolicy, w której przewodnikiem będzie Kuchnia Warszawska, Rynek 21!