05/01/2026
Kochani,
niestety ale z powodu nieuczciwości i braku pomocy zmuszona jestem zamknąć facebookowe konto Rozkówki i…
…jako, że jestem „człowiek - konkret”, to odrazu poniżej podaję link do naszego nowego konta, które już od jakiegoś czasu przygotowywałam (wraz z niezastąpioną Morelą) do tych przenosin:
https://www.facebook.com/profile.php?id=61585258230805
Bardzo (ale tak bardzo, bardzo) proszę Was i zachęcam abyście przenieśli się z nami i gwarantuję, że będzie warto!
A teraz kilka słów wyjaśnienia (ostrzegam - będzie długo):
około dwóch lat temu nasi „przyjaciele” (nie ukrywam, że Ci z „mateczki Rosji”) ukradli mi facebookowe konto - osobiste - i to dwukrotnie. Raz udało mi się, je odzyskać… zmieniłam hasło (dwuetapową weryfikację miałam już wcześniej) ale po kilku dniach okazało się, że znów ktoś zmienił moje zdjęcia na azjatycką seksbombę, do której, stwierdzam to bez żalu, bardzo mi daleko. Jeżeli chcecie zobaczyć, jaka „jestem hot”, to chyba da się jeszcze odszukać to konto wpisując moje imię i nazwisko.
Przy obu akcjach, ktoś usilnie próbował zalogować się również tutaj - na konto naszej restauracji, co na szczęście się nie udało, choć było blisko…
Po chwili wyszukiwań i przekopania internetów, okazało się, że nie jestem jedyna - w tamtym czasie (a może jest tak nadal??) często zdarzało się, że ktoś kogo lokalizacja wskazuje na naszych dalekich północno-wschodnich sąsiadów, czatuje na konta firmowe aby potem, delikatnie rzecz ujmując, robić wałki.
Po tej kradzieży okazało się, że pomimo zablokowania mojego, byłego już, konta na profilu Rozkówki, nie mam pełnego dostępu do fanpage restauracji bo… nie ja go założyłam. I tak, jest to wielki paradoks - „gorąca Azjatka” nie ma już dostępu do konta restauracji ale nadal (czysto teoretycznie) jedynie ona może zmienić najważniejsze funkcje bo jest jego twórcą, funkcje takie jak: zmiana nazwy, konto reklamowe, kampanie, czy połączenie z Insta, a także jedynie „ona” może je usunąć.
A co na to Meta? Meta na to NIC! (ktoś jeszcze słuchał Pogodno…?)
Ile razy próbowałam coś wskórać chyba nie policzy już nikt... najpierw aby odzyskać profil osobisty, na którym do tej pory są moje zdjęcia i wspomnienia, a później aby móc choć prowadzić ten (knajpowy) profil i to prowadzić go w pełni… setki maili i wiadomości, dziesiątki zgłoszeń „naruszeń” z mojej strony ale również ze strony wielu, wielu innych użytkowników. Dodam, że z kilkoma osobami w podobnej sytuacji złapałam kontakt i u nich również: nie ma żadnego odzewu ze strony Mety…
Nie mogę tworzyć kampanii, połączyć konta z tym z Instagrama, co w zasadzie uniemożliwia płynny kontakt z Wami - naszymi gośćmi (co jest dla mnie niezwykle ważne), o dobrej reklamie już nie wspominając.
I tak - serio Meta, jako monopolista, ma w nosie, problemy maluśkich. Bo co zrobisz jak nic nie zrobisz…? W dzisiejszych czasach, jako firma, profile na portalach tego giganta są, hmm… nazwijmy to tak: może nie „obowiązkowe” ale bez tego bardzo trudno sobie poradzić, więc założysz nowe konto, a Meta nie starci nic, więc nic też nie musi robić. Bo sami wiecie, jak często szukamy firmy na Fejsie czy Insta. Nie mówiąc już o tym, że aby być z Wami w „kontakcie” i zbudować wspólnie fajną relację innego sposobu w zasadzie nie ma.
I tak przez dwa lata, nie chcąc stracić kilkuletniej (prawie 10 letniej) pracy włożonej w ten profil i łudząc się, że w końcu szanowna Meta się „ogarnie” i coś zrobi… dłubałyśmy w tym, co miałyśmy. I tak wiem, że są to „problemy pierwszego świata” i wszystkim nam życzę aby tylko takie „pierdoły” nas dotykały ale przyznam też szczerze, że jest to wybitnie irytująca sytuacja. Która w ostatnich tygodniach, gdy na FB, IG i nawet WhatApp pojawiło się tysiące zmian i aktualizacji, uniemożliwia już nam normalną pracę i prowadzenie tego konta.
Dlatego nie przedłużając - baaardzo proszę „odlub” ten profil i wróć do nas na nowym, a będzie zacnie, obiecuję 😉
Fenomenalnego czasu
Tamara