14/01/2026
OŚWIADCZENIE ❗❗❗
Dziękujemy Gdańskiemu Ośrodkowi Sportu za przedstawienie własnego stanowiska dotyczącego sytuacji związanej z umową dzierżawy obiektu przy ul. Hallera 280 w Gdańsku Brzeźnie, gdzie mieści się restauracja Peperino. W odpowiedzi na oświadczenie GOS przedstawiamy nasze wspólne stanowisko.
Po pierwsze, przedmiotem przetargu była wówczas niezabudowana działka gruntu. Do przetargu sprzed 15 lat nikt nie zgłosił się poza firmą Aperis Andrzej Pytlak. Stawka za grunt została ustalona w wyniku przetargu organizowanego przez Gdański Ośrodek Sportu. Ośrodek sam określił cenę wywoławczą czynszu dzierżawnego oraz okres trwania dzierżawy. Nie ma więc żadnych wątpliwości, że czynsz – jak na warunki roku 2010 – był jak najbardziej rynkowy i adekwatny do ówczesnego stanu działki.
W warunkach przetargu postawiono wysokie wymagania inwestycyjne, które odstraszyły innych zainteresowanych. Dzierżawcy od początku chcieli jednak stworzyć atrakcyjne miejsce dla Brzeźna i Gdańszczan. Nasz budynek został zaprojektowany bardzo nowocześnie, z uwzględnieniem nadmorskiego charakteru, stając się wizytówką gdańskiego Brzeźna. Miejsce stworzone przez nas doceniał śp. Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, który, będąc u nas, gratulował pomysłu i odwagi.
Budowa obiektu oraz zagospodarowanie całego terenu wokół (plac zabaw itp.) odbywały się staraniem dzierżawców. Na ten cel został zaciągnięty wieloletni kredyt, który zakończyliśmy spłacać dopiero w czerwcu 2025 roku.
Umowa dzierżawy określała, że po jej zakończeniu działka ma zostać zwrócona w stanie niezabudowanym. Oznaczało to konieczność rozebrania całego budynku — musielibyśmy zburzyć restaurację Peperino, plac zabaw oraz wyrównać teren buldożerem. Ponieważ zniszczenie tak wartościowego miejsca wydawało nam się absurdem i zaprzeczeniem logiki gospodarczej, a także działaniem na szkodę samego Miasta Gdańska, na początku 2025 roku podjęliśmy rozmowy z GOS oraz władzami Miasta Gdańska.
Zaproponowaliśmy przedłużenie umowy na kolejne 5 lat oraz przekazanie po tym okresie, bez jakichkolwiek rozliczeń, całego budynku Miastu Gdańska.
W kwietniu 2025 roku podpisaliśmy aneks do umowy dzierżawy, w którym czynsz został zwiększony czterokrotnie, przy jednoczesnych słownych zapewnieniach, że jesienią sfinalizujemy podpisanie nowej umowy dzierżawy lub przedłużenie dotychczasowej. Wierząc w te zapewnienia, zgodziliśmy się na nieodpłatne przekazanie po okresie dzierżawy wszystkich naszych nakładów na działce (wybudowanego budynku oraz zagospodarowanego terenu) Miastu Gdańska.
Uważamy, że nasza propozycja była uczciwa, gdyż Miasto Gdańska miało uzyskać budynek oraz zagospodarowany teren, czyli nakłady o wartości kilku milionów złotych. Dzięki temu Miasto mogłoby dalej wydzierżawiać nie niezagospodarowaną działkę, lecz gotowy budynek, za czynsz wielokrotnie przewyższający dotychczasowe stawki.
Jesienią zostaliśmy poinformowani, że powinniśmy oddać teren, a GOS zamierza zorganizować nowy przetarg, odstępując od składanych nam wcześniej obietnic dotyczących przedłużenia umowy.
Pisząc dziś o nieadekwatnym czynszu, GOS widzi piękny budynek i miejsce, w którym ludzie chętnie spędzają czas, a nie goły plac ze zrujnowanym szaletem, jaki istniał przed inwestycją. Uważamy, że GOS oraz władze Miasta Gdańska wykazują brak dobrej woli i zrozumienia wobec naszej bardzo atrakcyjnej propozycji.
Według naszej wiedzy istnieją możliwości prawne zawarcia nowej umowy. Miasto Gdańska powinno docenić nasze wieloletnie zaangażowanie w budowanie tego rozpoznawalnego punktu w Brzeźnie oraz fakt, że dzięki naszym nakładom Miasto może obecnie uzyskać znacznie wyższe stawki czynszu — niestety naszym kosztem.
Uważamy również, że zaistniała sytuacja świadczy o braku zrozumienia dla solidnych inwestorów, którzy tworzą trwałe wartości, a nie idą na łatwiznę, stawiając tymczasowy drewniany barak funkcjonujący cztery miesiące w roku, możliwy do zburzenia bez wahania. Czy taki klimat i takie decyzje będą dobrze odbierane przez inwestorów chcących współpracować z Miastem Gdańska? Gdański Ośrodek Sportu
Andrzej Pytlak
Jacek Podworski