30/09/2024
Czas na podsumowanie naszego wyjazdu do Czech.
"Byliśmy ewakuowani do Krnova, do wyżej położonych dzielnic," opowiada nam kobieta, która chwilę wcześniej żali się, że "wysrała się na nią rodzina, kuchnia za 120 tysięcy (koron) poszła przez okno, ale pralka i zmywarka przeżyły, bo były na piętrze". Poza tym nie żali się nikt. Słuchamy historii stojąc za ladą food tracka, a to o tym, że ktoś całą noc rzygał, a doktor powiedział, że TO wisi w powietrzu, to znów o tym, że ktoś leciał ze Szwecji, żeby pomóc mamie, o "dobrowolnikach", dla których na obrzeżach wsi stworzono specjalny parking. Ludzie pracują od rana do zmierzchu, wieczorem wszystko cichnie, wyłączają się generatory, milkną koparki i ciężarówki, które przez wszystkie te dni zbierały fragmenty asfaltu, kamieni i cegieł porozrzucane na drodze WODY. Linia na budynkach pokazuje najwyższy stan: do połowy okien parteru. Mały strumyk. Pewnie w czasie lipcowej suszy nawet trudno byłoby umyć w nim rower.
Gotujemy od rana, w drodze obieram ziemniaki, mięso na gulaszową Aśka zrobiła już w nocy. Mieszamy ogromnymi chochlami w 50-litrowym garze. Jak czarownice. O 13:00 schodzą się ludzie. Ktoś przyniósł chleb, jest dla wszystkich. Kończymy po zmroku. Przy świecach obieramy ziemniaki na następny dzień, puszczamy techno z telefonu. W niedzielę, w miejscowości Radim, gdzie jeździmy nakarmić 150 osób, ktoś przynosi nam prezent - drewniane podstawki na telefon "Máte tady na mobilky” mówi i szybko ucieka. Nawet nie widzę jego twarzy.
Tydzień po wielkiej wodzie powódź ma dźwięk generatorów i smakuje kurzem. Wszędzie pełno jest pyłu. I tak mijają nam kolejne dni. Staramy się aby codziennie było coś innego. Robimy zakupy ale też dobre dusze przywożą zaopatrzenie z Polski. Wydajemy ponad 500 posiłków dziennie każdego dnia. Kiedy już wszystko zjedzone zabieramy się za robienie jedzenia na dzień następny. Śpimy w Foodtrucku bo tak łatwiej i szybciej. Miejscowość już wygląda coraz lepiej pomoc wojska i wolontariuszy widać gołym okiem, przywrócono prąd i tak wczoraj wydaliśmy ostatnie posiłki …..
Dziękuję 🙏 wszystkim którzy nam pomagali w tym nie lada wyzwaniu. Teraz trzeba trochę odpocząć. Wszystko było możliwe dzięki World Central Kitchen wckitchen