Restauracja Singer - wspomnienie

Restauracja Singer - wspomnienie Restauracja SINGER była najstarszą restauracja w Katowicach z ponad 100-letnią tradycją, zlokali W 2012 roku budynek został sprzedany.

Restauracja SINGER działalność swoją prowadziła do marca 2012 roku. Dysponowała dwiema salami:
- Restauracyjną dla 40 gości
- Pubem dla 30 gości
oraz ogrodem letnim (czynnym w sezonie od maja do września) mogącym pomieścić ponad 150 osób. W latach 90' motto muralu tuż przy wejściu do ogródka głosiło: "Lepszy brzuch od piwa niż garb od roboty"

Połączenie oryginalnego wystroju, doskonałego smaku se

rwowanych potraw i miłej obsługi sprawiało, iż było to wymarzone miejsce do organizacji wielu uroczystości. Restauracja specjalizowała się w potrawach kuchni europejskiej, daniach kuchni staropolskiej oraz regionalnej. Autorskie receptury Szefów Kuchni gwarantowały wyjątkowy i niepowtarzalny smak serwowanych potraw. Budynek należał do Rodziny Śpiewak a prowadzona tam działalność była przekazywana z pokolenia na pokolenie. Obecnym właścicielem jest Firma Biker Shop z Krakowa, która zamierza otworzyć tam swój sklep. W styczniu 2014 roku rozpoczął się generalny remont budynku.

Ciepły październik 2003, gdy jeszcze istniał Singer i wiata przystankowa na przystanku Brynów Dworska w stronę centrum (...
29/02/2024

Ciepły październik 2003, gdy jeszcze istniał Singer i wiata przystankowa na przystanku Brynów Dworska w stronę centrum (W komentarzu link ze zgłoszeniem na ten temat). A nie było jeszcze McDonald's i Aldi, choć tzw. "górki" już były wyrównane pod przyszłą budowę.

08/12/2018

Ludzie chcą... ROZRYWKI
Galeria Libero: MK Bowling Katowice poziom +2

W innych rejonach miasta można znaleźć tańsze bary i restauracje. Ba, nawet powstają takie miejsca całkiem blisko. Znajd...
19/10/2017

W innych rejonach miasta można znaleźć tańsze bary i restauracje. Ba, nawet powstają takie miejsca całkiem blisko. Znajdą się też takie, które mają więcej produktów czy ładniejszy wystrój. Czemu więc Singer? Bo Singer to nie był tylko bar. To miejsce spotkań, integracji, a przede wszystkim ludzie - pracownicy i bywalcy - to tworzyło niepowtarzalną atmosferę. Celowo piszę o "bywalcach", a nie "klientach" - to było miejsce, gdzie przede wszystkim się było, a wydane pieniądze były czymś mniej ważnym.

Jeśli ktoś zapytałby się mnie "czym był Singer" opowiedziałbym jedno z wydarzeń. Kolejny zwykły dzień - ludzie przy stołach, pracownicy przy swoich zajęciach. Jednym z pracowników był animator kultury - Bartek Alechnowicz. Wystarczył jeden okrzyk w jego stylu, czyli zupełnie spontaniczny - "robimy pociąg!". Nawet nie spostrzegłem się, jak prawie cała sala chwyciła się wzajemnie za boki i ze śmiechem, z Bartkiem jako lokomotywą, ruszyliśmy przez bar, robiąc tzw. pociąg, węża czy też congę. Dołączali się nie tylko stali bywalcy, ale także nowi ludzie, nieznani reszcie. Trzeba było robić sporo zakrętów, bo nasz pociąg przybrał pokaźne rozmiary. To też był kolejny zwykły dzień - nie jakiś wyjątkowy, tylko niezwyczajny, zwyczajny dzień w Singerze.

No dobrze, czyli Singer to po prostu miejsce spontanicznych wygłupów i tyle? O nie. Gdy tylko brakowało mi rozmowy - czy przyjacielskiej, czy naukowej, czy zwyczajnie porozmawiać "o niczym" - Singer był najprostszym sposobem. Bez umawiania się, bez poszukiwań. Zawsze były dobre, miłe osoby. Zawarte tam znajomości i przyjaźnie trwają do dziś.

Żałuję, że Singer został zamknięty. Był to bar, jakie znam głównie z Czech. Nie pijalnia piwa, nie jadłodajnia, ale coś bliższego klubowi osiedlowemu, choć lepsze - miejsce, gdzie można spokojnie spędzić cały dzień poznając nieznajomych czy integrując się z osobami, które znamy, ale także napić się piwa bez oskarżeń o pijaństwo - w końcu nie każde piwo musi prowadzić do upicia się. Póki w Polsce (i większości krajów) popularnym sposobem na odpoczynek czy spędzenie czasu jest siedzenie przed telewizorem czy komputerem. W Czechach spędza się czas w towarzystwie. Początkowo takie bary budziły we mnie strach - wyglądają one trochę jak polskie mordownie. Ciężko mi to opisać, ale wśród ludzi było powszechne zachowanie bez przejmowania się, krzyki (które okazywały się nie agresją, a głośnymi rozmowami), pozornie hermetyczne dla osoby z zewnątrz, rzeczona forma klubu osiedlowego. Każdy każdego zna bardzo dobrze - jakby byli u siebie w domu. Bo są. To właśnie w Czechach zobaczyłem ludzi, którzy przychodzili ubrani po domowemu, bo "dom" traktują nie tylko jako "mieszkanie", ale tam, gdzie czujemy się swobodne.

Singer był barem w tym stylu. Mówiąc "czuję się tu jak w domu" może przychodzić na myśl marnowanie czasu na przesiadywanie w barze, przepijanie pieniędzy, nierzadko alkoholizm. Bywalcy Singera będą wiedzieli, że czuliśmy się tam jak w domu z zupełnie innych powodów. Myślę, że ludziom jest to potrzebne, o czym może świadczyć to, czego rozkwit obserwuję, szczególnie wśród starszych osób, od kilku dobrych lat - powstawanie bardzo hermetycznych, nieoficjalnych, małych klubów. Widziałem spotkania takich klubów także w Brynowie, ale takie kluby zazwyczaj nie mogą się rozwijać, choćby z powodów lokalowych czy prawnych. Za napicie się alkoholu grozi mandat, prawie pół roku odpada z powodu pogody, z tego okresu, gdy pogoda jest odpowiednia, odpada noc, gdy nie widać nawet do kogo się mówi. Z kolei jeśli jest lokal, to w powodów praktycznych wpuszcza się do niego najbliższe osoby, a liczbę klubowiczów skutecznie ograniczają malutkie mieszkania.

Nie został zamknięty bar. Zostało zamknięte miejsce bardzo ważne dla społeczności. Miejsce integracji, odpoczynku, radości, smutków. Coś więcej niż oficjalny, osiedlowy klub, bo można było czuć się swobodnie. Ciężko mówić o swobodzie, jak narzuca się same zakazy i zostaje rozwiązywanie krzyżówek czy rozmowy szeptem, żeby nie przeszkadzać innym. Tego w Singerze nie było, co pozwalało ludziom czuć się dobrze. Jak dobrze? Tak, że chociaż niedługo miną 4 lata od zamknięcia, to ten temat wciąż wzbudza z jednej strony emocje, żal, złość z powodu bezradności, ale też powoduje, że ludzie opisują czym był dla nich Singer. Ludzie z całego świata. Części nie wyszło w życiu, część osiągnęła wielkie sukcesy. Część mieszka dalej w Brynowie, część mieszka tysiące kilometrów stąd. Singer pozwalał tym jakże różnym ludziom być równym sobie. Był wspólną częścią różnych ludzi.

Swoje wspomnienia dedykuję ludziom, którzy mnie zainspirowali do tego, czyli tym, którzy opisują czym dla nich był Singer, którzy wspominają go jako miejsce wyjątkowe, ale też tym, którzy wciąż czują złość, bo widać po tym jak ważny był dla nich Singer. To dzięki Wam jest nadzieja, że będzie lepiej, bo pokazujecie, że ciągle potrzebujemy takiego wyjątkowego miejsca. Nie jakiegoś tam baru. Baru, który może być naszym "klubodomem". Nawet jeśli coś takiego by miało powstać, to nie będzie to tym samym. Singer został rozbity i można próbować stworzyć coś podobnego, ale nie da się już posklejać tego, co było.

Z wyrazami szacunku.
Krzysztof Blachnicki

Zdjęcia:
1.: z lewej - ja, z prawej superbohater Bartek Alechnowicz]
2.: panorama wschodniej części Brynowa, 17 października 2017

Z Wikipedii: "Dawny dom Singerów (ul. Brynowska 52), wzniesiony na początku XX wieku [wyburzony w 2015 r.]" - czyli wiki...
18/10/2017

Z Wikipedii: "Dawny dom Singerów (ul. Brynowska 52), wzniesiony na początku XX wieku [wyburzony w 2015 r.]" - czyli wikipedyści uznali, że został wyburzony. Subiektywna sprawa.

A co Wy sądzicie? Czy budynek został wyburzony i wybudowany na nowo, czy może tylko przebudowany?

Architektura Katowic jest głównie tworem rozwoju przemysłowego cechującego ostatnie 160 lat, nie licząc pewnych elementów pierwotnie wiejskich, które mogą być starsze.

Udało mi się znaleźć zdjęcia Brynowa sprzed 10 lat, więc zgodnie z obietnicą dzielę się. Niby to tylko 10 lat, a większo...
29/04/2016

Udało mi się znaleźć zdjęcia Brynowa sprzed 10 lat, więc zgodnie z obietnicą dzielę się. Niby to tylko 10 lat, a większości z tych miejsc już nie ma. (KB)

Singer 10 lat temu. Zdjęcia wykonane w czerwcu 2006 roku.
15/02/2016

Singer 10 lat temu. Zdjęcia wykonane w czerwcu 2006 roku.

26/02/2015

Jakie macie wspomnienia związane z Restauracją ?
Jakieś zabawne sytuacje Was spotkały?
Jakieś potrawy szczególnie zapadły Wam w pamięć?
Może organizowaliście jakąś imprezę?
A może odwiedzaliście tylko ogródek letni?
Podzielcie się z nami swoimi informacjami.
Obojętnie czy w wiadomościach prywatnych czy w komentarzach poniżej... Pamiętajcie jednak, aby rozwinąć swoją wypowiedź.
Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i wzajemny szacunek. Bardzo zależy nam na Waszych historiach, gdyż szykuje się nie lada niespodzianka :-)

Adres

Ulica Brynowska 52
Katowice
40-697

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Restauracja Singer - wspomnienie umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij