25/06/2025
🖤 Szeptem – ostatni rozdział 🖤
W świecie, w którym króluje kicz i prostactwo, coraz trudniej znaleźć przestrzeń na coś prawdziwego. Na coś, co wymaga zatrzymania się, wsłuchania, docenienia detalu. Szeptem od początku miało być takim miejscem i było – nie dla wszystkich, ale dla tych z sercem, duszą, marzeniami. Z wizją, którą konsekwentnie realizowaliśmy.
Nie godzimy się na bylejakość. Nie pójdziemy z nurtem tandety tylko po to, by jakoś przetrwać. Nie zamienimy sztuki w tło do selfie, nie rozcieńczymy idei, by przypodobać się każdemu. Albo istniejemy na swoich warunkach, albo nie istniejemy wcale.
A jak to często bywa… bunt, który jest formą niezgody na istniejącą rzeczywistość, sprawia, że z czasem zostaje się coraz bardziej samotnym. Ludzie wolą pójść na dyskotekę, wypić kilka pięćdziesiątek wątpliwej jakości alkoholu przy barze, niż spotkać się przy kieliszku dobrego wina, porozmawiać, pobyć z sobą a nie obok siebie…
Dlatego podjęliśmy decyzję: zamykaMY lokal. Nie dlatego, że musimy. Ale dlatego, że możemy. Bo mamy godność. Bo mamy pomysły. Bo mamy wybór. Bo mamy co robić i mamy jeszcze wiele przed sobą. Nadszedł czas realizacji w innych wymiarach…
Dziękujemy tym, którzy byli z nami do końca. Tym wszystkim wartościowym Osobom, które rozumiały, że to miejsce miało duszę. Że miało sens. Dzięki Wam to wszystko miało wartość.
Tym wszystkim nie wymienionych z imienia, którzy pozostają w cieniu, a którzy wiele nas nauczyli i nas wspierali. Dziękujemy!
Zamykamy Szeptem, ale nie milczymy.
Do zobaczenia – gdzieś, kiedyś, w innym wymiarze.
Zespół Szeptem