15/03/2016
To jest tak;
Są dni, że nie wiadomo co się chce od życia,
Ale są też dni, że wiesz doskonale czego chcesz!:)))))
Jedną z moich wielu relaksujących form spędzania czasu są wycieczki po sklepach z żywnością:)
Podczas takich przechadzek, często kreuję obiad dla moich Słodkich Żarłoków :-p
I oczywiście, dziś wpadł pomysł!
Urodził się, po czym złożył w całość niczym układanka Rubika:-D
W pierwszej kolejności powędrowałam w stronę stoiska, z którego,,wyłowiłam" Bataty ( wciąż odkrywam ich nowe wcielenia:D),
Następnie nos pokierował mnie w odwrotną stronę sklepu i ku wielkiemu zadowoleniu znalazłam odpowiednią rybkę na ruszt :-p
W wyobrażeniach widziałam swymi oczyma, jak się pięknie piecze.. :-D
Po powrocie do domu miałam dosłownie lekko ponad godzinę czasu na sporządzenie swojej wizji, więc szybko przystąpiłam do gotowania!
Nadmienię, iż wszystko poszło zgodnie z planem:))))))
Na zdjęciu ( które niestety nie oddaje smaku potrawy:/) przedstawiam:
Grillowaną Polędwicę z Dorsza, położoną na miękkiej chmurce sosu z krewetek na bazie pomidorów, tymianku, czosnku, chilli i białego wina,
Pysznym dodatkiem były pieczone Bataty z oliwą, w czosnku, imbirze oraz rozmarynie,
A uzupełnieniem była przepyszna karmelizowana fasolka szparagowa z marchewką w cytrynie, współgrająca swój duet z sezamem!:-))))))
Nieskromnie przyznać muszę, że dawno nie zrobiłam tak dobrej roboty!!!:-D
Oczywiście nie trzeba było myć talerzy, tak smakowało!:-D
Dobranoc, niech przyśni się Wam coś pysznego:)