21/11/2025
Instagram mówi że posty z dźwiękiem mają szanse na większe zasięgi, ale coś czuję że i bez tego sobie poradzę tym razem.
Tych którzy mnie nie widzieli dłuższy czas uspokajam - nie zmłodniałam o siedem lat ani nie schudłam piętnastu kilo. Ale wjeżdża Ważny Post, to se dam zdjęcie z młodości. 🙃
Słuchajcie, zamykam KAWĘ. Będziemy działać do 31 grudnia tego roku, a potem finito.
Instagram nie lubi mojego słowotoctwa, więc nie opowiem Wam tu wszystkiego co bym chciała tak na raz, podzielę to na części i sobie tę emocjonalną wiwisekcję rozłożę w czasie. W każdym razie - no, zamykam KAWĘ. Kończę tym samym prawie dziewięcioletnią historię mojej obecności na przepięknej Gołębiej.
Wszystkich którzy pomyślą ‚biedna Kamila!’ chcę uspokoić - ta decyzja przyszła do mnie sama, otulona jakąś taką watką spokoju, jasności i radości. Zawsze myślałam że zamknięcie kawiarni to największy koszmar jaki może mi się przydarzyć i że jeśli to zrobię to automatycznie wypadnie mi z klatki piersiowej bijące jeszcze serce i spadnie na krzywy bruk na Gołębiej i wtedy melodramatycznie umrę. A tutaj zupełnie nie tak. Jest jakieś szczęście dziwne, a to chyba dobry znak.
Wiem że dla wielu z Was to może być trudna do przyswojenia informacja, bo - kurde, to niesamowite móc tak stwierdzić - wiem że stworzyłam miejsce ważne dla masy osób. Że je razem tworzyliśmy przez tych osiem lat z hakiem! Wasze emocje chętnie utulę, wysłucham, pogadam i pocieszę. Jeszcze kilka tygodni na pogaduchy mamy, wpadajcie. ❤️
Marzy mi się żeby lokal ktoś przejął i kontynuował to co ja zaczęłam (ale żeby zrobił to po swojemu, dodając swojego ducha). Tych 20m2 ma w sobie masę potencjału, którego ja nie byłam w stanie wykorzystać w pełni. Próbowałam, walczyłam, ale od 2020 działo się tyle trudnych rzeczy, że chyba nie umiałam lepiej, więcej. Ale z radością przekażę moje cudowne dzieciątko w dobre ręce, więc jeśli są jacyś chętni, to proszę się odzywać w DMach!
Z oceanem miłości i wdzięczności za ostatnich dziewięć lat - Kamila ❤️