15/11/2013
ZGODNIE Z OBIETNICĄ I MAŁYM OPÓŹNIENIEM UJAWNIAMY JUTRZEJSZE MENU!
HUMMUSY:
1. BAKŁAŻANOWY
2. SZPINAKOWY
3. DYNIOWY, w udoskonalonych proporcjach i trochę bardziej dyniowym aromacie
4. MIÓD/MASALA
5. ORZECHOWO-POMARAŃCZOWY, wielki powrót na stół Habemusa po półrocznej przerwie
6. ORIENTALNY, znany również pod nazwami "zwycięzca" oraz "8". Gościmy go po raz ostatni w tej recepturze, każda następna jego inkarnacja będzie miała trochę inny smak (wsypaliśmy do niego nasz ostatni zapas tego pięknie magentowego sumaku).
DEBIUTY SMAKOWE:
7. HARRISA, chyba nasz najlepiej wyważony smakowo pośród tych ostrych!
8. WASABI, niepozorny przy przełknięciu i dyskretnie przeczyszczający nozdrza kilka sekund później
9. IMBIROWO-CYTRYNOWY, to ten zainspirowany naszym pięknym korzeniem imbiru. Siostra Martyna proponowała nazwać go "Matka z dzieciątkiem" albo "Hummus nieustającej pomocy".
10. BANANOWY, który jest moim największym zaskoczeniem przy mieleniu w tym tygodniu. Miał być trochę neutralny a wyszedł taki "z charakterem".
SZTUĆCE:
- tradycyjnie już, nasze wytrawne chałki, z warkoczami takimi grubymi jakich my nigdy mieć nie będziemy,
- pity domowego wypieku,
- oraz wśród sztućców najmniej łamliwych, jak zwykle, seler naciowy i marchew
Jeśli ktoś z Was dobrnął z czytaniem tak daleko, to na koniec jeszcze jedna informacja. Zaktualizowaliśmy trochę wygląd naszych etykietek, tak żeby przypominać o celu jaki nam przyświeca podczas pieczenia, mielenia i jedzenia. Owiniemy nimi prawie 40 słoików!
No. To do jutra!