05/11/2024
POŻEGNANIE , ktore nie jest końcem....
Drodzy Goście i Przyjaciele,
dzis po raz ostatni z Wronieckiej 24 zwracam się do was moim "BUONGIORNO MIEI CARI"
❤️ Przez ostatnie 8 lat mieliście okazję być częścią czegoś dla mnie wyjątkowego – mojej fascynującej włoskiej przygody, tutaj, w sercu Poznania. To była dla mnie nie tylko restauracja, ale przede wszystkim przestrzeń do życia.
❤️ Dziś przychodzi mi napisać coś, czego nie wyobrażałam sobie pisać – nadszedł czas, aby zamknąć ten rozdział. Życie pisze nowe scenariusze i już wkrótce wyruszam do Włoch, gdzie otwierają się przede mną nowe możliwości. 🇮🇹
Decyzja o zamknięciu restauracji była jedną z najtrudniejszych w moim życiu, ale po latach nieustannego wchodzenia pod górę ( kto wie ten wie), czuję, że potrzebuję chwili oddechu. Nadszedł moment, aby na moment się zatrzymać i spojrzeć na świat z innej perspektywy.
❤️ Ta restauracja nie byłaby tym, czym była bez Was – naszych Gości. To Wy sprawiliście, że każdy dzień w kuchni miał sens, że każdy trud się opłacał. Z całego serca dziękuję, dziekuje i jeszcze raz dziekuje.
Wiedzcie, ze bardzo ale to bardzo doceniam ten czas z Wami.
Zostawiam tutaj kawałek siebie, wiele wspomnień, które będę nosić ze sobą na zawsze.
❤️ Z całego serca dziękuję moim dzielnym pracownikom ( nie wszystkim-rzecz jasna 😊) To oni każdego dnia stali obok mnie, tworząc to magiczne miejsce z sercem i zaangażowaniem. To dzięki nim udało się przekształcić wizję w rzeczywistość.
Jestem im nieskończenie wdzięczna za wsparcie w trudnych chwilach i niesamowitą i tak nieoczywistą w dzisiejszych czasach, lojalność. Dziękuję.
❤️ Miei cari, to nie jest pożegnanie na zawsze. bo wiem ze kiedyś Pinco wróci znowu.
Z wdzięcznością, łezką w oku i nadzieją na lepszą przyszłość mówię Wam – do zobaczenia.
Margherita