21/11/2022
Drodzy goście, przyjaciele,
I na moim maszcie zawisła biala flaga. Nadszedł i na mnie TEN czas, czas aby powiedzieć Wam dziękuję i żegnajcie. Poddaję się, skapitulowałam! Ostatnie lata były bardzo ciężkie, a ten ostatni rok powalił moje marzenia na kolana, zburzył moją równowagę i już się nie podniosę, niestety. Ech..ciężkie czasy dla nas przedsiębiorców... Te wszystkie przeżyte z Wami lata w Tatarynce zawsze będą połączone z miłymi wspomnieniami. Aż nie do wiary, jeszcze tydzień temu gotowałyśmy razem z zaprzyjaźnionym kołem gospodyń wiejkich:(
Nie znajduję słów aby wyrazić swoje emocje...
Zimny wiatr zatrzasnął moje drzwi
W oczach strach, serce pęka drży
A porażki to bywają, wiem
I przychodzą tak niespodziewanie
To nie sztuka stworzyć lokal swoj,
sztuka sprawić, by miał w sobie duszę
Z losem grę prowadząc sam na sam
Przegrałam, przyznać muszę
Za mną czas zamkniętych dni
Uśpiony w zimie czas
Aż łza się w oku szki
Że coś nie wyszło mi
I już nie wyjdzie nic
Będę wracać w chwile które znam
Na uliczki te, znajome tak
Do znajomych drzwi
Idąc myśląc czy
Czy nie stanie w nich czasami
Ktoś kto głodny.. zatroskany..