19/10/2021
Anegdoty o fondue zostawimy do piątku. Opowiemy Wam już przy pyrkających czarkach, pełnych pysznego, stopionego sera i lampce wina.
Dzisiaj będzie edukacyjnie. Kto wie jak zrobić poprawny fondue, ręka w górę!
Nikt? Ok, to zaczynamy….
Potrzebne są trzy typy (sera):
Comté, góral z pogranicza niemieckiego o intensywnym, owocowym smaku. We Francji, wszyscy go znają i lubią.
Beaufort, przyrodni, bardziej charakterny, brat comté, urodzony w Alpach (Savoie, tam wynaleziono fondue), też umie w owocowe nuty.
Emmentaler, wszyscy wiedzą co to za jeden. Prostak w porównaniu do poprzedników, ale genialnie łączy smaki z winem. Nie ma Emka, nie ma imprezy.
Łączymy te typki w czarce i podgrzewamy z winem. Czekamy aż powstanie jednolita, kremowa, ciągnąca się masa popijając wytrawne, owocowe wino z Burgundii lub z Loire. Teraz czas na anegdoty i żarciki i więcej wina, bo przyszedł czas maczanie chleba. A jak to smakuje? Dowiecie się w piątek.