03/05/2026
Francesca pracowała u nas na samym początku przygody z Dal Dalla Gelato. Miała już pracę w Warszawie, więc zapytałem ją, dlaczego chce nam pomóc, a jej odpowiedź była równie prosta, co szczera: bo kocham lody! Nie trzeba dodawać, że była wspaniałym nabytkiem dla zespołu i ważnym elementem układanki, który pomógł ukształtować tę przygodę.
Kiedy więc kilka miesięcy temu zadzwoniła do mnie z pytaniem, czy mogłaby prosić mnie o przysługę, domyśliłem się, o co chodzi, i trafiłem w dziesiątkę: bierzesz ślub, prawda?! I rzeczywiście tak było. Ku mojemu wielkiemu zaszczytowi, chciała, aby nasze lody znalazły się na jej przyjęciu, ponieważ tak jak ona była częścią naszej historii, tak my byliśmy częścią jej, a ona postanowiła podzielić się tym z najbliższymi w jednym z najważniejszych dni swojego życia.
Szczerze mówiąc, nigdy nie byłem tak zestresowany dostawą lodów na imprezę, ponieważ chciałem, aby wszystko było idealne i na pewno nie zawiodłem Franceski. Kiedy w niedzielę powiedziała mi, że wszystko było świetne, poczułem zarówno ulgę, jak i spełnienie, ponieważ otwierając Dal Dalla Gelato, zawsze chciałem poczuć poczucie wspólnoty, które najwyraźniej udaje nam się budować.
Dziękujemy więc Francesce i Piotrowi za wybranie nas w tak ważnym dniu i gratulujemy tego wielkiego kroku w życiu!
Bravi!