05/05/2026
HeLoŁ!
2016 otworzyliśmy małe okienko na Hożej, schowane na dziedzińcu Serwaru. Garaż — ale wchodzimy all in: zero planu B, dużo wiary i jeszcze więcej roboty. I jedno pytanie: czy ktoś tu w ogóle przyjdzie?
Potem szybko poszło: produkcja i Ursynów, Miodowa, TIP TOP… wzloty, zjazdy, momenty „czy to się zaraz nie zawali?”. Podczas covidu jechaliśmy po bandzie, balansując na granicy — ale zamiast zamknąć temat, odpaliliśmy lody online i sami dowoziliśmy je do Waszych domów.
I to właśnie wtedy okazało się, że ta długofalowa praca — budowanie relacji i dbanie o swoich stałych gości, zamiast gonienia za przypadkowymi tłumami na festynach — ma sens. Bo to właśnie Wy zostaliście z nami w najgorszym momencie, a po pandemii wróciliście do lodziarni i nie daliście nam zwinąć żagli!
Zespół. Przez 10 lat pracowało z nami ponad 200 osób. Część zaczynała jako studenci w sezonie, dziś wpadają na lody z własnymi rodzinami. To jest piękne!
Co nas tu dowiozło?
Upór Jacka, który nie odpuszcza tej roboty od dekady i ciśnie jak mało kto. Ludzie, którzy od początku budowali to razem z nim. Przede wszystkim jego najbliższa rodzina — mama, żona i córka — które stały murem i nie pozwalały się przewrócić, kiedy operacyjnie robiło się naprawdę ciężko. Każde lato przez 10 sezonów, Ohhh mówię Wam bywało ciężko…😅
Przyjaciel — człowiek, który potrafi z niczego zrobić wszystko: loga, rysunki, design, budowa — wszystko zawsze z nim, trudno, że długo trwa, dobrze ma być, a nie szybko! Dodatkowo nie raz, nie dwa niósł na plecach, kiedy się wywaliłem, szybko stawiał do pionu i kazał produkować dalej, chłopaki nie płaczą! 🤣
No i oczywiście osoba, którą wszyscy znacie — M. z Hożej. Serce tego miejsca i matka wszystkich kotków. Każdy, kto nas odwiedza i każdy, kto z nami pracował, wie, że nie da się opowiedzieć tej historii bez niej. Nikt nie wie ile już z nami pracuje, ale jak sama mówi, „za długooo..” To jest materiał na osobną książkę p.t M jak Magda, kiedyś ją napiszemy! ❤️
Oraz dziesiątki innych osób, które spotkałem na tej 10-letniej drodze, które wielokrotnie podały mi pomocną dłoń — wszystkim razem i każdemu z osobna dziękuję!
Na końcu najważniejsi: Wy.
Bo to dzięki Wam to wszystko ma sens. Tysiące Warszawiaków, którzy co sezon wpadają przybić z nami łapkę, zjeść lody, odpocząć, pogadać… i co? 10 lat później dalej tu jesteśmy. I jedziemy dalej. Brawo My!
Kończąc, serdecznie za wszystko dziękuję! Kręcimy dalej te tłuste lody. Do zobaczenia w lodziarniach, lato wjechało!
Tłusty Kotek (J.)
PS. Dajcie znać w komentarzach, od kiedy jesteście z nami — będzie nam bardzo miło 🥰