Food Not Bombs Warszawa

Food Not Bombs Warszawa Jedzenie Zamiast Bomb Warszawa - Darmowe posiłki dla potrzebujacych w każdą niedzielę patelnia (metro centrum) 19:30 Patelni. krajach dobrobytu.

Rozdajemy ciepłe wegetariańskie posiłki dla potrzebujących! W każdą niedziele o godzinie 19:30 przy stacji metra Centrum na tzw. Inicjatywa Jedzenie Zamiast Bomb jest nieformalną kampanią na rzecz światowego pokoju i sprawiedliwości społecznej. Działamy całkowicie oddolnie, nie pobieramy dotacji od państwa, ani innych instytucji, nie posiadamy sponsora, nie jesteśmy też związani z żadną grupą wyzn

aniową. Przesłaniem naszych akcji jest sprzeciw wobec panującego obecnie systemu. Ogromne marnotrawstwo żywności w krajach bogatych, niszczenie jej nadwyżek dla utrzymania wysokich cen, komercjalizacja i podporządkowanie logice zysku każdej strefy życia, czy w końcu kolejne wojny o stale kurczące się zasoby. Konsekwencją są miliony ludzi na świecie cierpiących głód, tysiące umierających każdego dnia, rozszerzające się obszary nędzy również w tzw. W samej Polsce, gdzie niemal połowa mieszkańców żyje poniżej poziomu socjalnego minimum, liczba bezdomnych to wciąż dziesiątki tysięcy, a prawie dwa miliony ludzi musiało wyemigrować w poszukiwaniu lepszego życia, rząd stale przeznacza publiczne środki na kolejne wojny i rozbudowę instalacji militarnych. W miejsce pogoni za zyskiem i szerzonego przez korporacyjnych propagandzistów kultu konsumpcji, staramy się promować idee pomocy wzajemnej i międzyludzkiej solidarności. Odzyskiwane przez nas nadwyżki żywności, które trafiłyby na śmietnik, niewielkim wysiłkiem przetwarzamy w pełnowartościowe, wegańskie posiłki, które następnie rozdajemy najbardziej potrzebującym. Jeżeli nasze przesłanie jest ci bliskie, zapraszamy do współpracy.

Kolejny sezon warszawskiego Food Not Bombs dobiegł końca 🏁Wracamy 6 września, a w tym czasie wydawki będą robić:Jedzenie...
29/06/2026

Kolejny sezon warszawskiego Food Not Bombs dobiegł końca 🏁

Wracamy 6 września, a w tym czasie wydawki będą robić:

Jedzenie zamiast Eksmisji, we wtorki o 18:00 przy Metrze Bemowo (dziękujemy za pomoc dzisiaj)!

- FNB Obiady u Ady, w piątki o 17:00 na Puławskiej 37

Pragniemy serdecznie podziękować wszystkim osobom, które przez ostatnie miesiące przekazywały zarówno datki pieniężne, jak i materialne, w postaci ubrań, środków czystości, czy jedzenia, wasza pomoc jest nieoceniona 👕🧼🥖

Trudno w ostatnich dniach nie poczuć na własnej skórze wysokich temperatur ☀️ dlatego przypominamy wam, jak ważne jest odpowiednie nawodnienie
🍶🧊 Osoby w kryzysie bezdomności są szczególnie narażone na wpływ wysokich temperatur, mając problem ze znalezieniem schronienia i zadbaniem o odpowiednią profilaktykę zdrowotną, dlatego reagujcie, gdy widzicie, że taka osoba w tych upałach niedomaga.

Z reguły jesteśmy przeciwko marnowaniu żywności, ALE są wyjątki ;)Ekipa z Poznania pokazała władzy, że nawet krojone na ...
18/06/2026

Z reguły jesteśmy przeciwko marnowaniu żywności, ALE są wyjątki ;)

Ekipa z Poznania pokazała władzy, że nawet krojone na wymiar garnitury, na które nie stać zwykłego Poznaniaka, można ubrudzić, a konszachty z Kościołem czy deweloperami nie chronią przed publicznym poniżeniem przez suwerena, w którego imieniu ponoć rządzi.

Zapraszamy do przeczytania, co osoby z Rozbrat mają do powiedzenia w tej sprawie poniżej 👇👇👇

‼Tortem w Jaśkowiaka w obronie mieszkańców Poznania

👉Dzisiejsze rzucenie tortem w prezydenta Jacka Jaśkowiaka to bezpośrednia reakcja na brutalność prezydenta Jaśkowiaka stosowaną od lat wobec tych najgorzej usytuowanych mieszkańców Poznania. Przez lata próbowaliśmy rozmawiać, dostarczając urzędnikom analizy, raporty oraz argumenty prawne i społeczne. Zapraszaliśmy na debaty, ale nasze stanowiska były w najlepszym razie ignorowane a często po prostu wyśmiewane przez prezydenta.

Gdy władza zamyka przed ludźmi drzwi, tort staje się jednym ze sposobów przebicia się do opinii publicznej. Sięgamy po sprawdzoną „broń komediową”, tak jak w 1970 r. amerykański działacz Thomas King Forçade, który rzucił tortem w twarz szefa rządowej komisji ds. cenzury. Używamy humoru zamiast przemocy. Naszym celem jest krytyka brutalnej władzy Jaśkowiaka, a nie fizyczne skrzywdzenie człowieka.

Dzisiejsza akcja miała charakter obywatelskiego nieposłuszeństwa. Jej celem było zwrócenie uwagi na problemy, które od lat pozostają ignorowane przez władze miasta.

Śmietana na garniturze to nieszkodliwe działanie w porównaniu do realnej codziennej, systemowej przemocy poznańskiej władzy: pozbawiania ludzi dachu nad głową, tolerowania korupcji i nieprawidłowości w miejskich instytucjach oraz przerzucania kosztów złego zarządzania na zwykłych ludzi. Prawdziwą przemocą jest to, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami urzędu.

W demokracji krytyka władz jest nie tylko dozwolona, jest wręcz fundamentem całego systemu. Bez wolności słowa, prawa do protestu i patrzenia władzy na ręce demokracja staje się pustą fasadą. Dzisiejsza reakcja prezydenta i podległych mu służb udowodniła, że w Poznaniu demokracja istnieje tylko dla wybranych i kończy się wraz z interesem biznesu.

Nasz działacz został natychmiast zatrzymany przez policję, która uniemożliwiła mu wypowiedź do obecnych na miejscu mediów. Sam Jaśkowiak nazwał protestujących „hołotą, którą trzeba usunąć z urzędu”, a po powrocie na salę obrad skarżył się głównie na pobrudzony garnitur. Ten moment idealnie obnaża priorytety poznańskiej władzy – prezydenta bardziej martwi śmietana na ubraniu niż fakt, że jego polityka prowadzi do wzrostu kosztów życia i pogłębiania problemów społecznych w mieście.

Jacek Jaśkowiak doszedł do władzy na fali obietnic, że odetnie się od antyspołecznej polityki swojego poprzednika. Po latach jego rządów widzimy, że stało się dokładnie odwrotnie. Wokół Jaśkowiaka i wspierającego go środowiska politycznego wyrósł układ personalno-biznesowy, który przedkłada interesy deweloperów, Kościoła i wielkiego biznesu nad potrzeby mieszkanek i mieszkańców Poznania. Przez lata władze miasta konsekwentnie ograniczały realny wpływ mieszkańców na decyzje dotyczące przestrzeni miejskiej, transportu i polityki mieszkaniowej, ignorując głos społeczności lokalnych, organizacji społecznych i ruchów miejskich.

Jaśkowiak jest krytykowany przez wiele różnych środowisk za autorytarny styl zarządzania miastem, lekceważenie głosu mieszkańców, podporządkowanie rozwoju miasta interesom prywatnym oraz przerzucanie kosztów błędnych decyzji władz na zwykłych poznaniaków.

👉Stawia się mu konkretne zarzuty:

1. Zgoda na wywłaszczenie mieszkańców Osiedla Maltańskiego
Miasto całkowicie wycofało się ze starań o odzyskanie tych terenów. Pozwoliło to poznańskiej kurii na sprzedaż gruntów prywatnym inwestorom. W efekcie Kościół zarabia miliony, prywatni deweloperzy przejmują jedne z najatrakcyjniejszych terenów w mieście, a ludzie mieszkający na osiedlu od kilkudziesięciu lat tracą dach nad głową.

2. Betonoza i niszczenie wspólnej przestrzeni
Rządy Jacka Jaśkowiaka uczyniły z Poznania symbol miasta projektowanego pod interesy inwestorów, a nie jego mieszkańców. Zieleń przegrywa z betonem i interesami lobby deweloperskiego, a przestrzeń publiczna z komercją. W czasach kryzysu klimatycznego władze miasta konsekwentnie wspierają model rozwoju prowadzący ograniczania terenów zielonych i pogarszania jakości życia poznanianek i poznaniaków.
3. Układy, afery i nieprawidłowości w miejskich spółkach
Ujawnione w ostatnich latach afery korupcyjne i nieprawidłowości w miejskich jednostkach pokazują, że podległe władzom miasta instytucje przez lata funkcjonowały bez skutecznego nadzoru. Kolejne zatrzymania, śledztwa i ujawniane mechanizmy powiązań między urzędnikami a prywatnym biznesem podważają zaufanie mieszkańców do miejskich instytucji i pokazują skalę problemu. Mimo narastających problemów osoby odpowiedzialne za funkcjonowanie tych instytucji zachowują stanowiska i otrzymują wysokie wynagrodzenia finansowane z publicznych pieniędzy. Gdy korupcja wychodzi na jaw, prezydent jedyne co mado powiedzenia to przeprosiny dla deweloperów, za to że musieli płacić łapówki, przez co ich zyski się kurczyły.

4. Drakońskie ceny i zapaść komunikacji publicznej
Poznań ma dziś jedne z najdroższych biletów komunikacji miejskiej w Polsce. Jednocześnie mieszkańcy mierzą się z ograniczaniem połączeń, brakami kadrowymi, przeciążeniem systemu oraz powtarzającymi się awariami infrastruktury. Zamiast rozwijać tani, dostępny i ekologiczny transport publiczny, władze miasta coraz częściej rozwiązują problemy budżetowe sięgając do kieszeni pasażerów.
Podczas gdy europejskie miasta i państwa szukają sposobów na obniżanie kosztów transportu publicznego – od bezpłatnej komunikacji w Luksemburgu, przez tani bilet roczny w Wiedniu, państwowe dopłaty do transportu w Niemczech, podatek transportowy płacony przez przedsiębiorstwa we Francji czy subsydiowane przejazdy w Hiszpanii – Poznań konsekwentnie wybiera drogę podwyżek i przerzucania kosztów na mieszkańców.

Dzisiejszy tort szybko spłynie z garnituru prezydenta. Plama na jego politycznym życiorysie i krzywda wyrządzona mieszkańcom Poznania pozostaną na długo. Dopóki nasze potrzeby będą ignorowane przez urzędników, dopóki demokracja będzie ograniczona do przedstawicieli elit, będziemy działać. Poznań należy także do nas, nie tylko do tych, którzy są częścią polityczno biznesowych układów.

Federacja Anarchistyczna sekcja Poznań

Na wczorajszej wydawce mieliśmy niesamowity przywilej poczęstowania naszych gości domowej roboty pierogami. Dlaczego prz...
25/05/2026

Na wczorajszej wydawce mieliśmy niesamowity przywilej poczęstowania naszych gości domowej roboty pierogami. Dlaczego przywilej? Dlatego, że dla wielu osób, które przychodzą do nas na niedzielną kolację, coś takiego jak pierogi, to naprawdę wydarzenie i rzadkość. Możliwość poczęstowania zebranych osób i widok ich rozemocjonowanych twarzy trochę wzrusza, ale trochę też smuci. Smuci, bo wciąż żyjemy w świecie, gdzie jedzenie jest towarem, a nie prawem, gdzie wiele osób je to co dostanie na wydawkach ulicznych, a nie to co naprawdę lubi, gdzie wciąż nieraz trzeba jechać daleko komunikacją, odstać swoje w kolejce, zjeść na stojąco i już myśleć o tym jak zapewnić sobie kolejny posiłek. I tak dzień za dniem.

Tym większa jest nasza wdzięczność do wszystkich osób zaangażowanych we wspólne lepienie pierogów w Wschodnia, podczas wystawy zrobić stół. Osoby artystyczne zgromadzone wokół wystawy poszukiwały odpowiedzi na pytania o relacje z drugim człowiekiem, budowanie więzi, spotkanie z "innym". Stół stał się osią do opowiadania o takich spotkaniach, a jak już się razem siądzie przy stole, to wszystkim jest lepiej i bliżej i nawet ulepienie 1500 pierogów przychodzi jakoś łatwiej.

Bo właśnie 1500 piergów powstało podczas tej akcji i tyle mogliśmy zabrać na naszą wydawkę. Jesteśmy pod wielkim wrażeniem! Takie działanie to dla nas akt prawdziwej pomocy wzajemnej. Czasem solidarność nie musi być siłą, czy bronią, ani wielkim sztandarem na demonstracji. Czasem może być porcją piergów ulepionych z czułością i troską. A może nawet wtedy ma to większą siłę solidarności? 🙂

Wystawę możecie obejrzeć do 14.06, link w komentarzu.

Adres

Metro Centrum, Patelnia
Warsaw
00-001

Godziny Otwarcia

19:30 - 21:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Food Not Bombs Warszawa umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij