22/05/2025
To może być szok… a może i nie – pechowy lokal wygrał.
Kawkadu się zamyka.
I to już niebawem – najbliższy weekend będzie ostatnim.
Chciałabym ogromnie podziękować wszystkim, którzy przez ten czas:
– pili kawę litrami
– wracali jak bumerangi
– zagadywali zza kontuaru
– prowadzili zajęcia
– wspierali, pomagali i krzyczeli w internetach: „idźcie do Kawkadu, tam jest super!”
Nie udało się rozbroić tego lokalu urokami, zapachem kawy ani gofrem z malinami – ale co się napiliśmy, to nasze.
Dziękuję za każdą chwilę, śmiech i dobre słowo.
Wpadajcie jeszcze w weekend – pogadać, pośmiać się i może uronić symboliczną łzę do filiżanki.
Buziaki!