18/03/2015
Se' lawi Szef!
Chwilę nas nie było bo w pożarze mostu Łazienkowskiego spalił nam się kabel od internetu i nie mieliśmy jak online zamówić homara a bez niego szef, nasza kuchnia nie istnieje.
No ale..
Woda w suwi się grzeje, homary mają tarło i już parzymy pomidora żeby podać Wam jego skonfitowaną skórę.
W czasie gdy nie mogliście stać w kolejce po nowy wytworny dań, my zatrudniliśmy nowego kucharza.
Właściwie.. ją, bo to ona: Kaszlawa P**a!
Tak jest!
Prosto z Bałkańskich kresów przywieźliśmy Wam macedońską babę, która od dziś będzie dymić mango, stopami lepić ruskie i humanitarnie wzrokiem ubijać homary.
Patrz szef co Kaszlawa dziś przygotowała:
Oto Rakowe pierze -
Ubiwszy wzrokiem skorupiaka i poddawszy go kąpieli w suwi, Kaszlawa majestatycznie porzuciła kawałki jego na talerzu, skrapiając całość dość drogim Balsamico di Modena i sytuując obok kiwi z papryki.
Gdybyś był oligarchą szef, wypchałbyś tym poduszkę i spałbyś na tym.
Gdy tak patrzę na tę naszą Kaszlawę, jak z macedońską starannością szykuje teń dań do wydawki, to przypomina mi się Bakczysaraj z lat 60-tych jak nam tam wtedy stada Jaków pod okna hotelu podchodziły i z lekka rżąc budziły wraz ze wschodem słońca..