23/02/2026
Ludzie,
Klamka zapadła.
W dotychczasowej lokalizacji nie otworzymy się już. Serce pęka nam na myśl o tym ile włożyliśmy energii (i funduszy) w to, aby stworzyć po prostu fajne miejsce z dobrym, prostym jedzeniem, dla Ludzi z Szamot i okolic, dla Was, dla nas. 🧍♀️🧍♂️
Sami bowiem mieszkamy na osiedlu od początku jego powstania. Z częścią z Was znamy się po imieniu, z dużą gromadą - z widzenia. A żyjąc tu od tych ponad 6-ciu lat czuliśmy, że zwyczajnie nie ma gdzie zjeść na co dzień zwykłego domowego obiadu. Żeby zjeść, wiecie... tak po ludzku. ❤️
Czuliśmy się blisko Was jeszcze przed otwarciem, kiedy z radością dziecka wieszaliśmy na szybach krzyżówki, rebusy i kolorowanki. Widząc genialny odbiór z Waszej strony czuliśmy, że to początek pięknej przygody. 🫶
Kończąc piękny mural i układając na stolikach panoramiczne, a na kredensie książki o czasach PRL-u 📚, byliśmy przekonani, że to miejsce będzie strzałem w 10! 🎯
Analizując każdą część menu, godzin otwarcia, koloru tac, ustawienia stolików czy oświetlenia zadawaliśmy sobie jedno zajebiś*** ważne pytanie: "Czy MY byśmy przychodzili tutaj regularnie jeść?". A jako że odpowiedź finalnie wybrzmiała jako gromkie "TAK", z sukcesem zakończyliśmy "projekt remont" i otworzyliśmy się dla Was 3.12.2025 r.
Otwarcie było...Ach! Co to był za dzień. 🫶To była środa. Były Was tłumy, była animatorka malująca dzieciaczkom buźki, były kolejki maluchów, którzy z dumą przynosili pokolorowany na kartce mural aby odebrać galaretkę (pamiętam jak groziłam Patrykowi wyrzuceniem z mieszkania, jeśli okaże się że dla jakiegoś małego malarza zabraknie galaretki - wziął to chyba na poważnie bo galaretki rozdawaliśmy jeszcze przez kolejne dwa dni❤️). Było wesoło i kolorowo. 🐄🐄🐄
Potem mieliśmy całą masę zamieszania z powodu...Szanownego Towarzystwa. 🫶 Kolejki bowiem nie malały, a my zwyczajnie nie byliśmy przygotowani na obsługę takiej ilości gości. To znaczy MY BYLIŚMY... ale nasz sprzęt 🫕, w postaci ograniczonej ilości blatów, palników i lodówek już nie. Przeprowadziliśmy z nimi (sprzętami przyp. red. ) wiele dyscyplinujących rozmów, w których tłumaczyliśmy, że jeśli nie nie rozmnożą to może być słabo, bo Ludzie zamiast schabowych zjedzą nas. One tłumaczyły się jednak tym, że ograniczają je ściany - na to nie mieliśmy już niestety argumentów. 🤷♀️
Tłumaczyliśmy Wam to, a Wy rozumieliście. ❤️ Choć z nieukrywanym smutkiem, a często z widoczną frustracją🫶, to z godnością przyjmowaliście informacje o zamkniętych niedzielach, braku oferty śniadaniowej i ograniczanym menu. My obiecywaliśmy, że opracujemy plan, że wynajmiemy kuchnię produkcyjną, że się ogarniemy, a Wy nam zaufaliście. To dzięki Waszemu zaufaniu w styczeń weszliśmy z pełną ofertą, śniadaniami i otwarci 7 dni w tygodniu. 💪💪💪
W międzyczasie, w grudniu wspólnie z Wami ubraliśmy naszą pierwszą (i ostatnią....?) choinkę🎄. Zakomunikowaliśmy Wam przyjmowanie zamówień na potrawy świąteczne (ba! nawet wykupiliśmy kampanię sponsorowaną), jednak szybko musieliśmy wstrzymać przyjmowanie zamówień, bo znowu ilość przeszła nasze możliwości. 🙇♀️ I znowu przyjęliście tą informację z dużą ilością empatii i zrozumienia. ❤️
Wspieraliśmy Szlachetną Paczkę (dostaliśmy za to nawet dyplom!) i wspólnie z Szanownym Towarzystwem - WOŚP (dyplomu nie zdążyliśmy już powiesić...). Spotkaliśmy się też na pierwszym Jarmarku Świątecznym w Parku Czechowickim, gdzie jedliście żurki, kiełbasy i setki pierogów. Fajnie było bardzo. ❄️
Wszystko szło super dopóki nie okazało się, że pewnych problemów związanych z lokalem nie uda się rozwiązać szybko... Po podpisaniu umowy, ku naszemu zaskoczeniu, lokal okazał się nie być przystosowany do prowadzenia biznesu. Przez długi czas wierzyliśmy, że te (nie nasze i nie ujawnione przed podpisaniem umowy) problemy uda się rozwiązać i cała historia będzie miała szczęśliwe zakończenie. Niestety jednak na początku lutego 2026 roku, czyli jedynie po dwóch miesiącach działalności, podjęliśmy decyzję o zamknięciu Baru - dalsze prowadzenie biznesu było tam bowiem niemożliwe.
Tych którzy wymyślając powody zamknięcia powątpiewają w naszą uczciwość lub dopełnienie obowiązków wedle organów nadzorujących prowadzenie działalności gastronomicznej, możemy zapewnić o naszych czystych sumieniach. Jeśli do tej pory nam nie zaufaliście to cokolwiek nie powiemy - nie zmieni tego.
Wiemy, jednak że chcielibyście znać całą historię i bardzo możliwe, że opowiemy ją ze szczegółami na łamach ogólnopolskiej prasy lub telewizji, gdyż reporterzy już się do nas odezwali.
Zanim reportaż zostanie przygotowany i ujrzy światło dzienne to minie trochę czasu, a my tego czasu nie mamy.
To co jest bardziej istotne z punktu widzenia Waszych pustych brzuchów oraz naszego zadłużenia w banku, to jest CO DALEJ.
CO DALEJ? Na pewno nie poddajemy się. 💪
Postanowiliśmy jednak przestać walczyć z wiatrakami i znaleźć po prostu nowe miejsce na Wasz Bar. Wiemy jednak już, że aby biznes się kręcił, w tych niełatwych dla prowadzenia restauracji czasach, potrzeba dużej ilości młodych rodzin - tak jak tutaj w okolicy Herbu Oksza.
Potrzeba lokalu o mocy przyłączeniowej prądu 60kw, przystosowanego do prowadzenia tzw. ciężkiej gastronomii.
Potrzeba co najmniej 100 mkw podłogi aby móc Was wyżywić i nie potykać się o własne nogi na kuchni.
I to w zasadzie tyle, a jednak tak bardzo trudne do znalezienia.
Z pewnych przyczyn (zapewne koszty jak zawsze) deweloperzy budują względnie mało lokali przystosowanych do ciężkiej gastronomii. Co w sumie dziwne, bo przecież to restauracje nadają klimat osiedlom, dodają energii, żywią Ludzi! 🫶
Przy ulicy Giserskiej, na naszych Szamotach jest jednak kilka takich lokali. Perełki w okolicy. Wysokie sufity (5,3 m), dwa wejścia, ponad 100 mkw, ciężka gastro, widok na park.
Jest tylko jeden kruczek. Lokale są do wynajęcia w stanie mocno surowym... I to nie jest kwestia tego że trzeba pomalować ściany czy położyć podłogę. Tam trzeba wylać beton... Normalnie słuchajcie betoniarką trzeba przyjechać i normalnie po ludzku wylać beton na podłogę. Bo tego betonu nie ma. Ronson Development zostawił rury od kanalizacji gołe i wesołe. 🙆♀️
Nie wiemy kogo stać na wykończanie takiego lokalu... Chyba tylko jakieś wielkie sieci. Nas by to wykończyło. Co my gadamy, po stratach wynikających z zamknięcia, nie dalibyśmy rady nawet w 1/5.... 💸💸💸💸💸💸💸
A szkoda.
Taki nowy lokal, tak duży, to jest dopiero ogrom możliwości.... Można byłoby zrobić antresolę, pffff...nawet taka ze zjeżdżalnią! Można byłoby zrobić zaplecze dla pracowników, takie z miejscem na stolik i krzesełko, żeby każdy mógł na siedząco zjeść lunch pracowniczy (po ludzku!). Można byłoby inaczej zaaranżować wydawkę przy barze, tak aby wszystko szło jeszcze szybciej. Można byłoby stworzyć prawdziwy kącik dziecięcy, taki wiecie, z prawdziwego zdarzenia. Można byłoby stworzyć sekcje wydawania posiłków dla dostawców, przez co można byłoby rozpocząć dostawy. 🫢
Potrafilibyśmy to zrobić. Moglibyśmy to zrobić. Kurka wodna. Zrobilibyśmy to. I stworzylibyśmy Bar Mleczny Ursus w wersji 2.0, trochę bliżej Posagu i zdecydowanie z większą ilością możliwości.
Nadal jednak dla Ludzi i po ludzku. ❤️
Nadal z głośnika grałyby "Gdzie się podziały tamte prywatki", a Renatka krzyczałaby z kuchni "gdzie są te schabowe?! Prosiłam już 3 razy".
Nie mówimy żeby byłoby idealnie. 🫣 O na pewno nie. Nadal byśmy pewnie czasem wydali zimną zupę. Nadal czasem zamówienia byłyby pomylone i pewnie nadal zdarzyłoby się, że zapakujemy na wynos pierogi z surówką w pojemniku jednodzielnym. Z całą pewnością nadal zdarzałyby się sytuację, że nowy kucharz inaczej doprawił Wasze ulubione danie. 🙎♀️
Jedno jest jednak pewne. Byłoby to miejsce z duszą i stworzone dla Was - Ludzi z Szamot Ursusa, którzy tak jak my w natłoku dnia codziennego, chcą mieć chociaż świeży, dobry i zdrowy obiad z głowy - dla siebie i dla swojej rodziny. ❤️
Nie damy rady jednak sami. Koszty są zbyt duże. Chyba że...chyba że Szanowne Towarzystwo pomoże i... STWORZYMY TO MIEJSCE RAZEM. Co Wy na to? Byliście chętni do takiej kooperacji społecznościowej?
--- Jak razem możemy stworzyć Bar Mleczny Ursus 2.0? ---
1. POMÓŻ NAM ZNALEŹĆ SPONSORÓW.
Ponad 700 metrów szcześciennych lokalu daje nieskończoną ilość możliwości ciekawego brandingu, który będzie docierał do około 250 gości dziennie. I to nie są zwykli goście. To Ludzie z Szamot. Goście Premium.
W zamian za wsparcie w remoncie lokalu zaproponujemy firmom inspirujace możliwości dotarcia i ugruntowania wizerunku firmy, a także przedstawienia oferty właśnie Gościom Premium. Nie byle komu. Widzimy przestrzeń na dni otwarte ze sponsorami, na nagrody rzeczowe od nich w organizowanych przez nas konkursach, w ścianke z logotypami. Jesteśmy otwarci na wszelkie partnerskie rozmowy, z każdą firmą która będzie w stanie nas realnie wesprzeć w wykończeniu lokalu.
My widzimy współpracę z Castorama Polska (po sąsiedzku), Leroy Merlin Polska ze Skoroszy, IKEA (to od nich były czerwone krzesła) czy może nawet Ronson ( lub może zadziornie - inny deweloper?). Macie pomysł na Sponsora? Znacie kogoś kto mógłby być zainstalowany? Oznaczcie firmę i dotrzyjmy do nich WSPÓLNIE.
2. DORZUĆ SIĘ DO REMONTU.
Założyliśmy odważnie, że część z Was może chcieć zainwestować (duże słowo....ale i projekt nie mały) - założyliśmy więc zrzutkę publiczną.
W zamian za wpłaty powyżej pewnej kwoty - zaoferujemy Wam nagrody do wykorzystania w Barze. Nie jest to więc do końca tylko darowizna, a raczej inwestycja czy nawet odroczony zakup. Szczegóły: https://zrzutka.pl/9ers8c .
3. UDOSTĘPNIJ POST.
Nie jesteśmy wszyscy na Facebooku od wczoraj ( chyba że są tu jakieś boty?). Wiemy jak dużą moc mają dziś social media. Nasze posty ( o dziwo nie rolki...a posty ze zdjęciami) miewały i ponad 1 000 000 wyświetleń.
Abyśmy mogli zebrać kwotę umożliwiająca nam otworzenie się na Szamotach ponownie potrzeba dużo więcej zasięgu.
Zwracamy się więc do Was z apelem - Szamoty zasługują na domowe obiady – razem reaktywujmy ! ❤️